transatlantyk-nie-ma-filmu-bez-muzyki

Transatlantyk: nie ma filmu bez... muzyki

Bez muzyki nie da się oglądać filmu, a bez dźwięku traci on realizm – tak Peter Golub, kompozytor i Dyrektor Muzyczny Instytutu Sundance, podsumowuje rolę ścieżki dźwiękowej w kinie. Reporterzy tvp.pl mieli okazję porozmawiać z twórcą podczas Festiwalu Transatlantyk w Poznaniu.

Odgłosy kroków, strzały, pisk opon, uderzenia wiatru… To wszystko bez realistycznego dźwięku w kinie traci sens. Oczywiście zdarzają się eksperymenty w postaci powrotu do kina niemego, ale to raczej zabawa formą dla wysublimowanej widowni. Muzyka ma podkreślać napięcie, przenosić emocje i sprawić, że bez reszty będziemy przeżywać losy bohaterów na ekranie. Jej dobór i właściwe przygotowanie są tak samo ważne, jak sam obraz.
 
Peter Golub to kompozytor, pianista, Dyrektor Muzyczny Instytutu Sundance. Doktor kompozycji Yale School of Music, członek American Music Center. Autor muzyki do spektakli teatralnych i filmów, w tym m.in. Countdown to Zero (2010), Frozen River (2008, film dwukrotnie nominowany do Osacara), The Great Debaters (2007). Nagrodzony m.in. Classic Contribution Award BMI i Vision Award (2008).

Zobacz wywiad:

VOD

The Smashing Pumpkins – Oceania Live at NYC

Videofan, Zygmunt Rytka


FACEBOOK / / INSTAGRAM / YOUTUBE